Forum Zjawisk Niewyjaśnionych
zagadki ludzkości tajemnicze sprawy

∑ temat został odczytany 5429 razy ¬




ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

ZJAWISKA | Tajemnice ludzkiej natury
Bez mózgu da się żyć! 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Bez mózgu da się żyć!"   
 
Veckas Jr.
 Wysłana - 15 luty 2009 06:34        | zgłoś naruszenie regulaminu




Polityk bez mózgu...

Francuscy lekarze ze zdumieniem dowiedzieli się, że 44-letni normalnie funkcjonujący mężczyzna niemal nie ma... mózgu. Obrazowanie medyczne wykazało, że czaszkę prawie całkowicie wypełniał płyn mózgowo-rdzeniowy.

W czaszce zdrowego człowieka znajdują się cztery niewielkie komory, wypełnione płynem. U Francuza były one tak powiększone, że prawie nie było miejsca na mózg. Została mu tylko cienka warstwa komórek mózgowych.

- Ma żonę, czworo dzieci i pracuje jako urzędnik państwowy - napisali lekarze w piśmie do specjalistycznego pisma medycznego "Lancet".

Mężczyzna trafił do szpitala, gdyż skarżył się na bóle nogi. Lekarze, którzy czytali jego kartę choroby, dowiedzieli się, że jako dziecko miał on założony dren, który odprowadzał z czaszki nadmiar płynu i dren ten został usunięty, gdy mężczyzna miał 14 lat.

Lekarze najpierw przeprowadzili tomografię komputerową, a następnie rezonans magnetyczny. Byli zdumieni tym, co zobaczyli. Najbardziej zdumiewa mnie to, jak tak niewielki mózg poradził sobie z czynnościami życiowymi. - On nie powinien żyć - mówi doktor Max Muenke, specjalista ds. uszkodzeń mózgu w Narodowym Instytucie Badań Ludzkiego Genomu.

U mężczyzny przeprowadzono testy na inteligencję, które wykazały IQ na poziomie 75 punktów. To mniej niż średnie 100 punktów, jednak nie można mężczyzny uznać za upośledzonego.

- Jeśli jakiś proces zachodzi bardzo powoli, prawdopodobnie przez dziesięciolecia, różne części mózgu mogą przejąć rolę tych obszarów, które zostały zredukowane - mowi Muenke.

Dziewczynka bez mózgu

U małej Marceli de Jesus Ferreira w życiu płodowym stwierdzono bezmózgowie - ciężką wadę wrodzoną, uniemożliwiającą rozwój dziecka i normalne życie.. Lekarze zalecali aborcję. Bohaterska - i oczywiście niezwykle pobożna - matka, rolniczka Casilda Galante Ferreira (36) odmówiła. Choć deformacja płodu przysparzała jej cierpień.

"Ludzie rzeczywiście cierpią, ale ona [płód] nie należy do mnie, tylko do Boga a ja się nią tutaj jedynie opiekuję."

Urodziła więc - i podkreślała, że

"każda sekunda życia Marceli jest czymś cudownym. Uważam jej życie za cud tak wielki, że będę miała nadzieję na jego trwanie aż do chwili, gdy Bóg zechce ją zabrać."

Cudem podobno była również rekordowa długość życia, jak na człowieka z niewykształconym mózgiem - rok, osiem miesięcy i 12 dni. Marcela zmarła wskutek ustania pracy układu krążeniowo-oddechowego, spowodowanego ciężkim zapaleniem płuc. Ważyła 15 kilogramów, mierzyła 72 centymetry. KAI konsekwentnie nazywa ją "niedorozwiniętą". Myśleliśmy, że tego dość strasznego słowa ludzie cywilizowani już nie używają.

Na pogrzebie zjawiło się 1500 osób - większość mieszkańców miasteczka Patrocinio Paulista. Imieniem dziecka ma zostać nazwana jedna z jego ulic. Przed złożeniem dziecka do grobu jego matka powiedziała tak:

"Bóg przybył, aby jej poszukać. Nadeszła jej chwila. Czuję się szczęśliwa, gdyż mała nie cierpiała bardzo i żyła otoczona miłością."





Chłopak bez mózgu

Andrew Vandal urodził się w Wirginii, USA, w 1984 roku. Kiedy okazało się, że mały Andrew urodził się bez mózgu, lekarze nie dawali mu żadnych szans. Ku zdumieniu środowiska medycznego Andrew rozwijał się jednak normalnie i z czasem wyrósł na zdrowe i wesołe dziecko. W okresie rozwoju embrionalnego na kręgosłupie chłopca uformowała się torbiel, która zahamowała normalny rozwój mózgu - głowa dziecka wypełniona była jedynie płynem. Lekarze nie mają pojęcia, w jaki sposób chłopiec może odczuwać emocje.

Przytoczę fajną historyjkę Kurczaka bez głowy o imieniu Mike
[pl.wikipedia.org/wiki/Bezg%C5%82owy_kurczak_Mike]

Oraz inny Ciekawy artykuł znaleziony na:
[http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=19598]

W przeddzień rewolucji Październikowej czasopismo "Przyroda i Ludzie" opublikowało artykuł doktora A. Buke "Czy można żyć bez mózgu?".

Wiele przykładów, przytaczanych przez doktora, poglądowo przedstawiają, że występowanie mózgu nie jest jedynym koniecznym warunkiem przemyślanej działalności człowieka. Niektórzy ludzie obchodzili się bez niego, przy czym nikt nie dostrzegal jego braku, nawet oni sami. To są właśnie charakterystyczne przykłady wzięte z dorewolucyjnego artykułu:

Dziesięcioletni chłopak był zraniony w kark/potylice floretem. Atak był przeprowadzony zgodnie ze wszystkimi zasadami szermierki: kość została roztrzaskana, a substancja z mózgu swobodnie wypływała przez rane. Na przekór oczekiwań chłopak wyzdrowiał. Ale przez trzy lata pod naporem "płynów", przypływających do osłabionego miejsca, chłopak zmarł przez powstałą opuchliznę. Potem została przeprowadzona sekcja zwłok i ... nie znaleźli żadnych śladów mózgu. Buke ten przykład wziął z prac doktora Lusitanusa, żyjącego w XVI w. w Holandii.

Następnym przykładem jest opis chorego, wykonany przez bardzo szanowanego przez uczonych - doktora Deto. Gdy ten pracował jako asystent profesora Braka w Algierii, przybył do nich na konsultacje arab z zupełnie roztrzaskanym lewym łukiem brwiowym. Szybko zrobili mu opatrunek, a dalsze gojenie zostawili naturze. Chory się poprawił i wrócił do normalnego życia. Nieoczekiwanie, bez żadnych objawów choroby lub niesprawności, w kilka minut zmarł. Podczas sekcji zwłok wykryto, że zamiast czołowego segmentu znajduje się u niego nagromadzony ropień. Nie mniej niż szósta część substancji z mzgu była zmieniona, przy czym proces ropienia ciągnął się około 3 miesięcy.

Przytoczymy jeszcze jeden przykład, opisany doktorem Robinsonem z Paryskiej akademii nauk.
60-letniemu staruszkowi upadł na głowę ciężki obraz i przebił rogiem ramy czaszke, przy czym wyciekło trochę krwi. W ciągu miesiąca rana nie przypominała o sobie. Pózniej poszkodowany zaczął się żalić na pogorszony wzrok, ale bólów u niego nie było. Nieoczekiwanie dla wszystkich u staruszka zaczęły się napady epilepsji, i niedługo po tym on zmarł. Sekcja wykazała, że mózgu zupełnie nie ma; zachowała się jedynie cienka, grubością porównywalna z kartką papieru, otoczka substancji mózgowej, zawierająca produkty gnijącego rozkładu. Wszystkie centralne części organu znikły bez śladu. Przez więcej niż miesiąc poszkodowany żył praktycznie bez mózgu.

W taki sposób pojawia się pytanie: jeżeli ludzie, można tak powiedzieć, z nie do końca zapełnioną czaszką, a to i ropieniem zamiast mózgu, są zdolni żyć dalej tak, że nikt nie zauważa tego co z nimi się stało, to do czego służy mózg?

Francuski uczony, doktor Molier, wychodząc z wielu faktów, podobnych do tych przedstawionych, doszedł do wniosku, że mózg jest potrzebny, prawdopodobnie do zapełnienia "czaszkowego pudełka". Z tym radykalnym zdaniem mogą się nie zgodzić inni medycy, tym bardziej, że artykuł na który się odnosiło, został napisany dawno i sprawdzenie opisanego zdarzenia jest niemożliwe. Dlatego zawsze można podejrzewać, że jeżeli nie oszustwo to przesada jednych stron zdarzenia: rozmiarów uszkodzeń mózgu i drugich - zachowanie człowieka z takim urazem. Żeby dać możliwość sceptykom sprawdzić podobne przypadki, trzeba opowiedzieć o tym co zaszło w podmoskiewskim miasteczku fizyków Protvino.

W 1978 r. w akceleratorze zaszły "drobne problemy", których rozwiązaniem zajął się Anatolij Bugorskij. Ale tutaj jakoś nie zadziałała blokada sprzętu i głowę fizyka przeszyła wiązka protonów mocą 70 mld eV (elektronowolt). Wartość napromieniowania którą uzyskał uczony ocenia się na 200 tys. rentgen! Po tym wszystkim powinien być wypalony mózg, i zgodnie ze wszystkimi zasadami medycyny, on nie powinien żyć. Ale Anatolij nie umarł, i na złość wszystkim teoriom i praktykom, kontynuował pracowac, jeździć na rowerze i grać w piłkę nożną. Jako pamiątka po tym zdarzeniu zostały dwa pół zarośnięte otwory: jedno na potylicy, drugie około nosa.

Czym można wyjaśnić takie niewiarygodne zdarzenia?

Oficjalna medycyna woli milczeć lub odnosić się, że jedne części mózgu mogą w oddzielnych warunkach zamieniać drugie. No ale kiedy od mózgu praktycznie nic nie zostaje, taka zamiana jest niemożliwa. Wyjaśnić sytuację mogą rezultaty badań, które przeprowadza już wiele lat naukowy ekspert Asocjacji "Ekologia niepoznanego" Jurij Fomin, rozwijający hipotezę, wypowiedzianą jeszcze na początku wieku austriackim biologiem P. Weiss'em. Zaproponował on , że wokół embrionu tworzy się jakieś morfogenetyczne pole. Te pole jakby skleja z komórkowego materiału oddzielne organy i całe organizmy. We współczesnej koncepcji nosicielem dziedziczonej i innej informacji nie jest jądro komórki, a właśnie to morfogenetyczne pole. Ono bez przerwy się zmienia, tak szybko jak dynamika rozwoju organizmu. W taki sposób informacja, która określa rozwój organizmu i która się zbiera w procesie jego życia, jest chroniona nie w mózgu, a w otaczającym komórkę polu.
Ta hipoteza pozwala nie tylko wyjaśnić życie ludzi ze śmiertelnymi uszkodzeniami mózgu, ale i przekazywanie dziedzicznej informacji. Wg danych biologów, pojemność informacji jądra klatki nie przewyższa 1010 jednostek informacji - bit. A dla tego, żeby te komórki funkcjonowały normalnie, potrzebne jest średnio 1025 bit.

Żeby poglądowo zobaczyć różnice, można przedstawić następujący przyklad: jeżeli założyć pojemność informacji komórki za 1mm to potrzebna pojemność będzie równa odległości od Ziemi do Słońca. Wyjaśnić takie nieodpowiedności na razie może tylko hipoteza ufologa Jurija Fomina, a przytoczone przykłady życia ludzi bez mózgu potwierdzają jego prawość.

Zmieniony przez - Veckas Jr. w dniu 2009-02-15 06:39:09
______________________________
 
Najpierw byli Adam i Ewa, a potem były Dinozaury.

 
Ekuu
Dr House
 Wysłana - 15 luty 2009 11:40      [zgłoszenie naruszenia]

Bardzie pasowało by do istniejącego tematu:
[http://www.****************/My%C5%9Blisz_nie_tylko_m%C3%B3zgiem!!!-t6859.html]

Na ten temat pisałem też tutaj:
[http://www.****************/Co_b%C4%99dzie_kiedy_umr%C4%99_-t11694-s14.html#post2]


_______________________________
 
"I pedzioł Herr Gott do wenża
Idź wek Ty pierońska szlango.
I wenż był ab"

 
Veckas Jr.
 Wysłana - 15 luty 2009 12:35      [zgłoszenie naruszenia]

Pasowałoby tu, pasowałby tam... jestem jak widać nowy i nie myślisz chyba że będę biegał po tematach i zastanawiał się czy akurat któryś z jakiejś strony jest podobny, temat myślę umieszczony w dobrym dziale, ciekawy, wart uwagi, klonem nie jest, więc po co stękać?

Chciałbym się dowiedzieć co myślicie na ten temat
_______________________________
 
Najpierw byli Adam i Ewa, a potem były Dinozaury.

 
Dharma
 Wysłana - 15 luty 2009 12:52      [zgłoszenie naruszenia]

To ja odpowiem krótko, nie dziwi mnie to, że ktos może żyć bez mózgu

Ekuu
ale jestem ciekawa co na to Dr House?

 
fantomista
Treser Jaszczurów
 Wysłana - 15 luty 2009 13:04      [zgłoszenie naruszenia]

To ja odpowiem krótko, nie dziwi mnie to, że ktos może żyć bez mózgu



Chciałem powiedzieć, że wielu tu takich, ale wybaczcie nie powiem
_______________________________
 
W tym zamieszaniu spadły pisma i układy.
"Zdrajcy!" krzyczano, lecz do kogo, trudno rzec.
POlityk przecież w ogóle nie zna słowa "zdrada",
A POlitycznych obyczajów trzeba strzec.

Specjalista -
 
wasiut15
Michnik
 Wysłana - 15 luty 2009 13:09      [zgłoszenie naruszenia]

Myśle że ciekawy artykuł i medycyna nie jest na tyle rozwinięta żeby rozwikłać te przypadki. SOG za temat;)
_______________________________
 
MoSSad! :D

 
xami
Mafia %-)
 Wysłana - 15 luty 2009 13:22      [zgłoszenie naruszenia]

Fakt i na forum już był taki jeden maluch bez mózgu, Veckas miał ksywkę i też jarał fajki.


[http://www.****************/do_Miriam-t7169.html]




Veckas Jr.


i nie myślisz chyba że będę biegał po tematach i zastanawiał się czy akurat któryś z jakiejś strony jest podobny,
Obsługę wyszukiwarkiwarki masz tu [http://www.****************/Wyszukiwarka_tematow_na_forum_-_instrukcja_obslugi-t2904.html],
prosta sprawa, chyba dasz radę



Zmieniony przez - xami w dniu 2009-02-15 13:43:46
_______________________________
 
Tu nie klikać --> [http://www.youtube.com/watch?v=wKopdsSDAD8]
"Powódź? Jaka powódź? Nie ma się czym przejmować!"
"Miałem przyjemność wizytować tereny dotknięte powodzią"
Hej Bronek szukasz jeleni? [http://www.youtube.com/watch?v=xOKuEC9zqGs&feature=related]

 
fioletka
Emonadajnik
 Wysłana - 15 luty 2009 13:34      [zgłoszenie naruszenia]

Dajcie spokój, temat jest ciekawy, nigdy bym nie pomyślała... Ale to jest i tak okropne
_______________________________
 
Leave yourself alone

 
Ekuu
Dr House
 Wysłana - 15 luty 2009 13:42      [zgłoszenie naruszenia]



Życie bez mózgu jest możliwe!

Życie bez mózgu w istocie jest możliwe - ale co to za życie... Wbrew pozorom to nie sam mózg odpowiada za kluczowe dla życia procesy, a ośrodki znajdujące się niżej (w pniu mózgu i rdzeniu przedłużonym) - to one odpowiadają za oddychanie i podstawowe odruchy. Mózg (kresomózgowie) jest siedzibą świadomości i odpowiedzialny jest za wykonywanie czynności celowych i zamierzonych (choć modyfikowanych przez ośrodki niższe).
Kresomózgowie składa się z kory mózgu - substancji szarej i leżącej pod nią substancji białej będącej zbiorem wypustek komórek znajdujących się w substancji szarej. Istota biała jest skupiskiem dróg biegnących pomiędzy komórkami i dalej aż do najdalszych nerwów czuciowych i ruchowych. Poza tym w obrębie istoty białej znajdują się "wyspy" substancji szarej stanowiące jądra podkorowe o różnej funkcji. Najbardziej wewnątrz znajdują się komory mózgu ze splotami naczyniówki produkującymi płyn mózgowo-rdzeniowym wypełniający komory - w nim również pływa cały mózg.
Naczyniówka produkuje około 500 - 600 cm^3 płynu na dobę, a w komorach, wokół mózgu i wokół rdzenia mieści się go zaledwie 120 - 140 cm^3. Dzieje się tak ponieważ płyn ten zostaje ponownie wychwytywany i niejako "wymieniany" na bieżąco.
Jeśli jednak w jego krążeniu pojawi się przeszkoda, zaczyna się on zbierać przed przeszkodą. Jeśli nastąpi to na pograniczu komór bocznych, a komory trzeciej, lub pomiędzy komorą trzecią, a czwartą (w wodociągu mózgu) płyn zaczyna się zbierać powyżej zwiększając ciśnienie wewnątrz komór i rozpychając tkanki na boki. Jeśli takie zamknięcie pojawi się nagle i w późnym wieku (jak to często ma miejsce w przypadku nowotworów) uszkodzenie z powodu zwiększenia ciśnienia jest nagłe, rozległe i przekracza możliwości adaptacyjne mózgu, co prowadzi do znacznych deficytów neurologicznych i w końcu do kalectwa.
Jeśli jednak powiększanie się komór trwa długo i u człowieka młodego mózg adaptuje się i rozpychany przez płyn zajmuje peryferia czaszki. Wszystkie jednak ośrodki i drogi nerwowe mózgowia są zachowane, a zatem człowiek taki funkcjonuje normalnie. Obecność tych struktur wykazać można za pomocą fNMR - czyli urządzenia, dzięki któremu można obrazować lokalizację struktur mózgowych (i dróg) odpowiedzialnych za ruch, czucie, myślenie itp.. Jedyną różnicą może być różnego stopnia deficyt inteligencji jak to miało miejsce u opisywanego francuza lub dzieci opisywanych przez dra Lorbera (wkleję niżej fragmenty mojej wypowiedzi na ten temat i linki).
Swoją drogą IQ75 jest już na granicy upośledzenia umysłowego...





Poniżej moja wypowiedz w sprawie badań dra Lorber'a pod tym samym tytułem co tytuł tego artykułu. Badania opisywały kilka przypadków dzieci z wodogłowiem u których dochodziło do bardzo znacznego powiększenia komór bocznych mózgu z następczym uciśnięciem kory i dróg w obrębie istoty białej. Dra Lorber do badania jednak używał tomografu (w tamtych latach technologia ta jeszcze raczkowała), który w przypadku obrazowania takich defektów jest mało wiarygodny (w porównaniu z rezonansem).

Na początek warto w ogóle zapoznać się z pracą:
[[http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6909910]]
Zaczynając analizę badań dra Lorber'a należy zwrócić uwagę na metodę badawczą, którą była tomografia komputerowa ([en.wikipedia.org/wiki/Computed_tomography]). W roku 1980, kiedy opublikowano badania technologia ta była jeszcze w powijakach i o niektórych jej wadach jeszcze nie wiedziano, poza tym jakość obrazowania pozostawiała bardzo wiele do życzenia. Jednym z głównych błędów z jakimi możemy mieć do czynienia jest błędna ocena ilości tkanki mózgowej u badanych przez dra Lorber'a pacjentów. Jedną z wad CT jest tak zwany "blurring" czyli zafałszowanie obrazu na granicy ośrodków o dużej i małej densyjności (kość/mózg). Ilość tkanki mózgowej opisana szczególnie w najcięższych przypadkach może być znacznie zafałszowana, gdyż z racji wady metody oceniona została szacunkowo.
CT dodatkowo słabo uwidacznia struktury podstawy czaszki (stosunkowo gorzej niż MRI) co po raz kolejny może zaburzać ocenę mózgowia.
([[http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8552814]]
[[http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8350377]]
[[http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2743188]])

Obiekt badań:
Lorber analizował przypadki wodogłowia u swoich pacjentów z rozszczepem kręgosłupa, którym wykonał ponad 600 badań CT po czym podzielił na cztery grupy w zależności od objętości zajmowanej przez komory mózgu.
Najciekawszą miała się okazać grupa czwarta u której 95% objętości czaszki miała wypełniać woda (a w zasadzie płyn mózgowo-rdzeniowy) - jednak o czym pisałem wyżej ta wielkość jest wielkością szacunkową. W grupie znajdowało się mniej niż 10% badanych z czego połowa miała IQ powyżej 100 (wartość przeciętna), a reszta (o czym autor książki nie wspomina) była znacznie upośledzona.
A więc można przyjąć, że średni iloraz inteligencji osób prezentujących taki obraz CT mózgu jest znacznie niższy od średniego, a więc można mówić o upośledzeniu umysłowym.

Grupa badana:
Badaną grupą byli chorzy z wodogłowiem ([pl.wikipedia.org/wiki/Wodog%C5%82owie]) - chorobą objawiającą się powiększeniem komór mózgu(!) czyli dokładnie tego co na obrazach CT zaobserwował Lorber. Powiększenie następuje na skutek zwiększenia ciśnienia płynu mózgowo-rdzeniowego co powoduje kompresję tkanki mózgowej. Tak jak już wyżej wspominałem powolne uszkodzenie mózgu - nawet znaczne może nie powodować objawów, a niewielkie lecz nagłe uszkodzenie może być groźne w skutkach.
Tak jest na przykład gdy np. guz zablokuje odpływ płynu mózgowo-rdzeniowego z komór bocznych mózgu - powiększają się one znacznie, a jeśli proces jest nagły powodują objawy neurologiczne.
Natomiast i dziecka - którego tkanka mózgowa jest plastyczna funkcjonalnie dużo bardziej niż człowieka ubytek neurologiczny może być niezauważalny, a powiększenie komór znaczne.
Obecnie wodogłowie odbarcza się cewnikiem dokomorowym - po takim odbarczeniu objętość tkanki mózgowej (o ile nie zaistniały uszkodzenia) wraca do normy.
([[http://www.healthatoz.com/healthatoz/Atoz/common/standard/transform.jsp?requestURI=/healthatoz/Atoz/ency/ventricular_shunt.jsp]]
[en.wikipedia.org/wiki/Hydrocephalus])
Dla porównania zamieszczam podobny przypadek opisany w 2007 roku - różnicą jest to, że wykorzystano obrazowanie MRI, które w dużo dokładniejszy sposób obrazuje tkankę mózgową, a tam już widać iż kluczowe struktury są uciśnięte, ale obecne. Stosując fMRI - czyli obrazowanie funkcjonalne można mapować na trójwymiarowym obrazie mózgu obszary odpowiedzialne za odpowiednie funkcje i drogi czuciowe, ruchowe i kojarzeniowe - które jak należało by się spodziewać u tego pacjenta są obecne, a jedynie uciśnięte przez zwiększoną objętość komór bocznych.
Iloraz inteligencji u tego pacjenta(IQ75) , podobnie jak u pacjentów Lorber'a był poniżej przeciętnej.
Zdjęcie na górze.

[[http://www.theglobeandmail.com/servlet/story/RTGAM.20070719.wbrain0719/BNStory/Science/home]]
[[http://www.sciencedaily.com/releases/2007/07/070722203858.htm]]
[[http://www.newscientist.com/article/dn12301]]

Obszerne studium dr. Lorbera nie jest pierwszym swojego rodzaju. Dr Wilder Penfield, dyrektor Instytutu Neurologii Uniwersytetu McGill w Montrealu i jeden z czołowych chirurgów mózgu, przez dziesiątki lat poświęcał się badaniu tej intrygującej zagadki.

Skłoniła go do tego praca dr. Waltera Dandy'ego z 1922 r. o ludziach, którzy mimo pewnych braków swojego mózgu prowadzą absolutnie normalne życie.

Dr Panfield poświęcał się badaniu - a więc zrobił to co robią naukowcy - zbierał dane i je analizował. Teraz gdy pojawiły się nowe metody obrazowania tkanki mózgowej można było zebrać więcej danych i zagadka się wyjaśniła. Ci pacjenci "bez mózgu" w rzeczywistości mózg mieli!
A badania w neurologii z 1922 roku to obecnie przeszłość tak zamierzchła jak krzesanie ognia krzesiwem porównane z kuchenką mikrofalową.
[http://www.****************/Co_b%C4%99dzie_kiedy_umr%C4%99_-t11694-s14.html#post2]






Francuscy lekarze ze zdumieniem dowiedzieli się, że 44-letni normalnie funkcjonujący mężczyzna niemal nie ma... mózgu. Obrazowanie medyczne wykazało, że czaszkę prawie całkowicie wypełniał płyn mózgowo-rdzeniowy.

Jasno na zdjęciu widać, że nie jest to prawda, a jedynie dziennikarska bzdura. Widać bardzo powiększone komory boczne mogące sugerować uszkodzenie kory i dróg, ale mimo wszystko dalej znaleźć można kluczowe struktury mózgowia.








Jak widać wyżej osoby te, podobnie jak wspomniany w artykule francuski pacjent mózg miały, ale był on zdeformowany na skutek znacznego powiększenia komór bocznych. W artykule jest jeszcze kilka innych przypadków, które opiszę niebawem.


PS:
Myśle że ciekawy artykuł i medycyna nie jest na tyle rozwinięta żeby rozwikłać te przypadki.

Dość autorytatywna wypowiedz Wasiut15

Zmieniony przez - Ekuu w dniu 2009-02-15 13:45:27
_______________________________
 
"I pedzioł Herr Gott do wenża
Idź wek Ty pierońska szlango.
I wenż był ab"

 
Dharma
 Wysłana - 15 luty 2009 13:44      [zgłoszenie naruszenia]

Fantom

racja lepiej trzymać język za zębami

 
Dharma
 Wysłana - 15 luty 2009 13:53      [zgłoszenie naruszenia]

Ekuu

dziekuję bardzo, jestem pod wrażeniem Twojej wypowiedzi.
Fajnie, że dzielisz się swoją wiedzą w taki skrupulatny i przystępny sposób ( dr House na pewno tak by nie zrobił ) czytając twój tekst poszerzam swoja wiedzę i poznaje "obcy" mi punkt widzenia.

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Bez mózgu da się żyć!

Strony: 1 2
 

wersja lo-fi


Pozycjonowanie i optymalizacje zapewnia

Copyright 2000 - 2010 KULTURYSTYKA.PL
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0