Wnaszej historiografii nie przewidziano miejsca dla Gobekli Tepe. Ta odkryta niedawno budowla świątynna powstała 11 000 lat temu na wzgórzu leżącym w południowej części dzisiejszej Turcji. Znajdujące się tu megalityczne kręgi usuwają w cień wszystko, co do tej pory wiedzieliśmy o naszej przeszłości. Pomnik wszech czasów. Z okresu, gdy w Europie właśnie dobiegało końca ostatnie zlodowacenie. Sześć tysięcy lat przed wzniesieniem egipskich piramid. Zbudowany przez myśliwych i zbieraczy, którzy nie znali jeszcze nawet uprawy ziemi, nie wspominając o hodowli i wytwarzaniu glinianych naczyń.
Na Gobekli Tepe wzbija się w niebo kilkadziesiąt słupów w kształcie litery T, o wysokości dochodzącej do 6 metrów. Każdy bez wyjątku został wyciosany z jednego kawałka wapienia. Masa niektórych z nich dochodzi do 50 ton. Otoczone przez pozostałości muru słupy ozdobione są misternymi reliefami, wyobrażającymi przeróżne zwierzęta.
Na razie pozostaje zagadką, czyje mocne muskuły, za pomocą tak bardzo prymitywnych narzędzi epoki kamiennej, wyciosały ze skały i z nadludzkim wysiłkiem ustawiły te potężne stele, wznoszące się dzisiaj na północny wschód od miasta Sanliurfa. Jest pewne, że ci Schwarzeneggerowie przeszłości musieli mieć znacznie większe umiejętności techniczne, niż dzisiaj sądzimy. Nie wiemy, co zachęciło ich do takiego wysiłku. Na Gobekli Tepe nie było żadnego miasta, nie ma tu śladów budowli mieszkalnych. Na próżno szukać by tu również wody.
Przed 9500 lat nagle wydarzyło się coś niezrozumiałego. Z nieznanych przyczyn superarchitekci epoki kamiennej zniszczyli swoje wspaniałe dzieło. Z największą starannością zadbali o to, by ukryć je przed niepożądanymi świadkami, i ulotnili się jak kamfora. W krótkim czasie ziemia objęła w posiadanie budowaną przez dziesięciolecia konstrukcję. Pierwszorzędny pochówek.
Doktor Klaus Schmidt z Niemieckiego Instytutu Archeologicznego (Deutsches Archaologisches Institut, DAI) w Berlinie ma do wykonania niewdzięczne zadanie. We współpracy z muzeum w Sanliurfie musi rozwiązać te wszystkie zagadki. Na ślady świątyni naprowadziły go sprawozdania uniwersytetu w Istambule i Chicago z lat 60. W połowie lat 90. Schmidt po raz pierwszy wbił łopatę na wzgórzu w pobliżu Sanliur-fy. Od tej pory nie może wyjść z podziwu: "W całej historii ludzkości nie było niczego porównywalnego".
Wśród jego kolegów po fachu cały czas panuje podniosły nastrój. "Reliefy ukazują nam przedstawienia figuralne, których interpretacja, podobnie jak całościowa ocena budowli, jeszcze niejeden raz stanowić będzie pożywkę dla kontrowersyjnych dyskursów naukowych" - przepowiada DAI na swojej stronie internetowej. "Już dzisiaj wyraźnie widać, że najstarsze znane formy architektoniczne nie były małe i niepozorne, ale miały zadziwiająco monumentalną formę".
Bezpośrednio przed kolejnym sezonem prac wykopaliskowych udało mi się wydobyć od Klausa Schmidta kilka najświeższych rewelacji. Według jego informacji do tej pory odkryto 25 monolitowych słupów. "Jedynie dwa z nich zostały odsłonięte na całej wysokości. Nie są to jednak z pewnością największe egzemplarze". Ważą podobno 7,2 tony. "Masa jednego ze słupów, którego jednak nie wykorzystano przy budowie świątyni, ale pozostawiono w kamieniołomie, wynosi około 50 ton".
Nie jest pewne, czy - jak przypuszczaj ą niemieccy badacze - monumentalna konstrukcja była miejscem odbywania obrzędów ku czci zmarłych. W każdym razie dotychczas na Gobekli Tepe nie odkopano ludzkich kości. Schmidt: "Kult zmarłych jest hipotezą postawioną na zasadzie analogii do innego stanowiska archeologicznego. Wymaga ona jednak jeszcze weryfikacji. Spodziewamy się znaleźć pochówki pod podłogami okrągłych konstrukcji, jednak do tej pory nie prowadziliśmy tam żadnych badań".
Na pytanie, czy finansowanie projektu wykopaliskowego zostało zagwarantowane na dłuższy okres, archeolog wzrusza ramionami: "Tak, DAI robi co może. Projekt mógłby natomiast bardzo zyskać na dofinansowaniu. Przede wszystkim jeśli chodzi o środki konieczne do zabezpieczenia miejsca badań. Każdorazowo stoimy przed nową dziurą finansową, ponieważ ponad obszarem wykopów musimy przed każdym sezonem wykopaliskowym budować ciężkie, chociaż tymczasowe żelazne zadaszenia ochronne".
Chciałem się również dowiedzieć, jakie znaczenie mają wyniki odkryć w Gobekli Tepe dla badań nad szeroko rozpowszechnionymi monumentalnymi konstrukcjami megalitycznymi. "Megality nie są niczym szczególnym" - kręci głową Schmidt. I skromnie dodaje: "Nasza budowla jest najstarsza i znacznie dystansuje wszystkie inne".
z ksiązki Nowe Zagadki Archeologi
Zmieniony przez - Akab w dniu 2005-12-19 14:20:24
______________________________
The Truth Is Out There
|