heh ostatnio w necie coraz więcej artykułów tego typu
[
zmianynaziemi.pl/wiadomosc/grozba-globalnej-wojny-wisi-nad-swiatem]
Panuje jakaś ogólnoświatowa tendencja do straszenia konfliktem o globalnym zasięgu, snute sa rozmaite teorie, również całkiem idiotyczne. np; że swiatowy kryzys został stworzony specjalnie żeby wywołać wojnę światową, tylko wojna może rozwiązać problemy gospodarcze państw.
Ja natomiast śpię spokojnie, podobnie jak w temacie Elenin moim zdaniem to tylko takie głupie straszenie.
Wystarczy logicznie spojrzeć na te teorie. Co do rozpoczęcia wojny dominuja dwie;
1.Pakistan konflikt z USA. Tego normalnie nie da się komentować, każdy choć trochę zorientowany w geopolityce wie że to totalna bzdura bez pokrycia. Będą tarcia owszem np; o Talibów przy granicy, może dojdzie nawet do jakiegoś incydentu zbrojnego ale atak na państwo o takim potencjale demograficznym w dodatku posiadające broń atamową.. dajcie spokój
2. Iran. tutaj robi się coraz ciekawiej, czekamy na kolejny raport MEAE ale wojny tez na 99% nie będzie bo po prostu taki konflikt nie miałby sensu.
Hipotetycznie można rozważyć. Izrael z jawnym lub cichym udziałem usa dokonuje uderzenia lotniczego na Irańskie instalacje w odpowiedzi Iran odpala rakiety w kierunku Izraela i amerykańskich baz, Hezbollah ostrzeliwuje terytorium Izraela, w Iraku szyickie bojówki dostaja wścieku d.. Scenariusz ładny tylko... jaki to ma sens? jakie sa korzyści dla kogokolwiek z takiej wojny? CO DALEJ?? przede wszystkim?
W Iranie owszem jest opozycja ale nieco inna niz np; w Libii czy kiedyś w Iraku. Owszem żądają pewnych zmian ale uważaja to za swoją wewnętrzną sprawę. W razie jakiejkolwiek obcej ingerencji cała ta opozycja stanie murem po stronie ajatollachów tak jak to było podczas konfliktu Iracko-Irańskiego, także na wariant Libijski nie ma co liczyć. Na wariant jugosłowiański też raczej nie, Iranczycy są twardzi, pod samymi bombami raczej nie wymiękną, zreszta przerabiali to już podczas wojny z Irakiem wspieranym wtedy logistycznie przez zachód. Taki konflikt szybko by się więc nie skonczył. Po stronie agresora straty będą poważne, Iran jest dobrze uzbrojony w broń przeciwlotniczą oraz przeciwokretową, lotniskowce nie będą tak bezpieczne jak w przypadku Libii czy Iraku. Natomiast do ewentualnej inwazji lądowej potrzebna by była armia co najmniej 2 razy taka jak ta atakująca Irak. 600-700 tys. żołnierzy, kto obecnie wystawi taką armię? usa, obecnie? bez jaj