A swoją drogą, bardzo interesujący i zarazem niepoprawny politycznie blog. Polecam do poczytania.
_______________________________
"Uczcie ich polityki i wojny, by ich synowie mogli studiować medycynę i matematykę,
a wnuki miały prawo zajmować się poezją, muzyką i architekturą..."
Obserwuję stronę [http://www.solarmonitor.org/] Jak do tej pory nie było w ostatnich dniach żadnych większych erupcji na słońcu. Solar monitor informuje od dłuższego czasu: Activity Level - VERY LOW.
_______________________________
abc
Na wszystko jest metoda... Odpowiedni sposób działania... Trywialnie-banalnie rzecz ujmując...
Czy Iran zaprasza Izrael do ataku?
To jest jedyne sensowne wytłumaczenie jakie eksperci nuklearni i analitycy znajdują na decyzję Iranu, by przenieść prawie całe zapasy nisko wzbogaconego uranu z bezpiecznych schronień w odziemnych bunkrach na powierzchnię ziemi, o czym pisze piątkowy "New York Times".
Według NYT, powołującego się na najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, 14 inspektorów MAEA obserwowało jak Iran przeniósł ponad 2000 kg z podziemii do naziemnych magazynów. Materiał ten ma posłuzyć do dalszego wzbogacania, do poziomu 20%. Według Iranu jest on niezbedny dla potrzeb małego reaktora medycznego w Teheranie.
Raport stwierdza, że ruch ten nie ma większego sensu, gdyż na potrzeby reaktora w Teheranie nie jest potrzebna taka ilość uranu. Zresztą dla bezpiecznego składowania uranu Iran buduje nowe obiekty, jak chocby ten w poblizu miasta Qum. Dlaczego zatem teraz wystawia swe zapasy na widoku?
Jedną z odpowiedzi, jakie na to pytanie udzielają analitycy, jest właśnie próba sprowokowania izraelskiego ataku, aby odwrócić uwagę społeczeństwa od opozycji i trwających od ośmiu miesięcy powyborczych protestów, chwiejących reżimem.
Jeden z europejskich dyplomatów powiedział nowojorskiemu dziennikowi w czwartek, że militarna akcja ze strony Izraela, może być "najlepszym rozwiązaniem" wewnętrznych problemów i skonsolidowaniem narodu wokół Ahmadinedzada i reżymu.
W Jerozolimie w meczecie Al-Aqsa na Wzgórzu Świątynnym zabarykadowało się kilkudziesięciu Palestyńczyków. Liderzy muzułmańscy wezwali wiernych, aby przybyli na to święte dla nich miejsce, aby powstrzymać ekstremistów żydowskich przed położeniem kamienia węgielnego pod budowę Trzeciej Świątyni .
Muzułmanie spędzili w meczecie całą noc. Izraelska policja i wojsko na bramach Starego Miasta ustawiły punkty kontrolne, przez które wpuszczają tylko kobiety i mężczyzn powyżej 50 roku życia.
W ciągu ostatnich sześciu miesięcy wielokrotnie dochodziło do zamieszek. Najpoważniejsze wybuchły we wrześniu po tym jak izraelscy żołnierze pozwolili wejść na Wzgórze ekstremistom żydowskim. Sytuację uspokoiły Jordania i Zachód. Rabini orzekli wówczas, że religijne prawo zabrania Żydom wchodzić na Wzgórze Świątynne. Tym razem ekstremiści planowali na świętym dla muzułmanów miejscu położyć kamień węgielny pod budowę Trzeciej Świątyni. Palestyńczycy zabarykadowali się aby im to uniemożliwić.
Arabowie poważnie traktują plany ortodoksyjnych Żydów postawienia Trzeciej Świątyni na miejscu dwóch meczetów. Jej budowę rozpoczęli w kibucu pod Jerychem. Instytut Świątynny w Jerozolimie zgromadził już część strojów i naczyń liturgicznych, które będą w niej wykorzystywane.
Skandal w USA! Państwo tworzyło tajną bazę DNA noworodków
Rodzice dzieci, które przyszły na świat w Teksasie są oburzeni. Administracja w tajemnicy przed nimi tworzyła bazę DNA maluchów, które dopiero co się urodziły. Afera została ujawniona przez "Texas Tribune".
Mechanizm był prosty. Od dzieci, w celu wykrycia ewentualnych nieprawidłowości, pobierana była krew. Po przeprowadzeniu rutynowego badania, próbki przekazywano do specjalnej bazy tworzonej przez amerykańskie wojsko. W żadnym z wypadków nie występowano o wydanie zgody do rodziców, a materiał przekazywany był przez lokalny departament zdrowia potajemnie.
Szacuje się, że do laboratorium Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych, które zajmuje się tworzeniem bazy DNA mitochondrialnego, trafiło ok. 800 próbek, które zostały pobrane pomiędzy 2003 a 2007 r. - poinformował serwis popsci.com. Władze korzystały z przepisów, które nie wymagały od nich zdobycia zgody rodziców na pobranie od maluchów krwi na badanie przesiewowe. Tymczasem urzędnicy poszli o krok dalej i nie ubiegali się o zezwolenie rodziców także w wypadkach, kiedy krew zamierzali przekazać do bazy.
Obecnie nie ma możliwości sprawdzenia, co się stało z poszczególnymi próbkami. Władze zapewniają bowiem, że nie były one opisywane.
Obserwatorzy nie mają wątpliwości, że ostatni skandal może po raz kolejny nadszarpnąć poziom zaufania obywateli do instytucji publicznych i spowodować, że coraz mniej wolontariuszy będzie się włączać w badania nad rozwojem genetyki.
Luty bieżącego roku był pierwszym od trzech lat miesiącem, w którym na tarczy Słońca, każdego dnia, widać było jakąś plamę. To znak, że wielkie minimum aktywności słonecznej mogło się zakończyć.
Ostatnie maksimum 11-letniej aktywności słonecznej pojawiło się w latach 2000-2001. Obecne minimum powinno zakończyć się już w roku 2009, Słońce jednak było wtedy wyjątkowo spokojne. W zeszłym roku aż przez 260 dni tarcza Słońca nie zawierała ani jednej plamy, a jeśli jednak jakaś się pojawiała, była bardzo mała i szybko zanikała.
Jak informuje serwis SpaceWeather.com, luty 2010 roku przyniósł jednak bardzo poważną zmianę. Miesiąc rozpoczął się bowiem od pojawienia się na tarczy Słońca grupy plam, która potem rozrosła się do rozmiarów nienotowanych od ładnych kilku lat. Co więcej, w trakcie całego lutego nie było ani jednego dnia, w którym tarcza słoneczna była czysta. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w styczniu 2007 roku. Wydaje się więc, że minimum aktywności słonecznej mamy definitywnie za sobą i aktywność Słońca będzie szybko rosła, aż do maksimum spodziewanego w latach 2011-2012.
Nad horyzontem błyska się i słychać szczęk żelaza...
Tak zaczyna się wojna...
IAF wdraża "Szybkie tankowanie"
Izraelskie media poinformowały w niedzielę, że izraelskie siły powietrzne IAF, rozpoczęły praktykowanie tzw "szybkiego tankowania", czyli uzupełniania paliwa stosowanego jedynie w przypadku ataków lotniczych na odległe cele.
Proces ten polega na tym, że samoloty powracające z tras wynoszących tysiące kilometrów, lądują i tankują paliwo bez wyłączania silników, tak by jak najszybciej móc poderwać się w powietrze. Oczywiście jest to ryzykowna procedura, gdyż paliwo jest pompowane w nieweilkiej odległości od rozgrzanych silników odrzutowych.
Informacja o tym że Izrael wdraża, a przynajmniej trenuje tą procedurę przychodzi dzień po tym, jak New York Times ujawnił, że Iran przeniósł niemal całość swych zapasów uranu do naziemnych instalacji, mocno narażonych na atak powietrzny.
Iran jest w trakcie wzbogacania surowca do poziomu 20%, co wymaga ryzykownego przeniesienia go do innych zakładów, jednak wielu analityków uważa, że sposób w jaki to czyni jest co najmniej dziwny jesli nie prowokacyjny.
Iran prowadzi dalszą konsolidację koalicji antyamerykańskiej. W tym tygodniu podpisał kolejne ważne traktaty obronne. Jeden z Syrią (tym razem obejmujący Liban), drugi natomiast z Katarem, państwem w którym znajduje się największa amerykańska baza lotnicza poza Ameryką.
Umowy te otwierają drzwi dla możliwości stacjonowania w tych państwach żołnierzy irańskich. Według źródeł wojskowych na które powołuje sie Debka, są oni już obecni w Syrii i Libanie.
Umowa z Syrią podpisana została 25 lutego, osobiście przez prezydenta Ahmadinedżada, prezydenta Syrii, Bashara Assada, szefa Hezbollahu, Hassana Nasrallaha i dokooptowanego do tego grona, przywódcę Hamasu, Khaleda Meshaala. Jak się ocenia zawiera ona plan wspólnych działań na Bliskim Wschodzie.
Tego samego dnia, gdy podpisywano pakt, Izrael zakończył pięciodniowe ćwiczenia z zakresu odpierania skoordynowanego ataku z czterech stron.
Po rozmowach w Damaszku, prezydent Iranu zdobył się na dość niezwykły gest, zważywszy że jest szyitą i wział udział w dwugodzinnej modlitwie w sunnickim meczecie.
Trudno nie zauważyć, że gest ten skierowany jest do innych krajów arabskich regionu. Obaj przywódcy byli po rozmowach uśmiechnięci i wyluzowani, Assad wezwał nawet USA do rozpoczęcia "pakowania się i opuszczenia regionu" .
Dzień wcześniej w Doha, irański minister obrony, Ahmad Vahidi i szef sztabu armii Kataru, gen.Hamad ibn Ali Attiya podpisali porozumienie o współpracy obronnej, przewidujące m.in wymianę specjalistów, rozszerzenie współpracy w ramach szkolenia personelu i wspólnej kampanii przeciw terroryzmowi oraz elementom "braku regionalnego bezpieczeństwa".
To ostatnie sformułowanie odnosi się zapewne do USA i Izraela.
Irański minister obrony rozminął się w Doha, z bawiącą tam krótko przed nim sekretarz stanu USA, Hillary Clinton, która zamierzała zapewne storpedować zbliżenie.
Dla USA wizja zacieśnienia stosunków Kataru z Iranem może być nieprzyjemna, choćby z tego względu że to małe państewko miało dotąd duże znaczenie strategiczne w kontroli Zatoki Perskiej, którego ukoronowaniem była duża baza lotnicza w Al Udeid. Teraz zaś, na mocy porozumienia, w Katarze pojawić się mogą żołnierze irańskiej Gwardii Rewolucyjnej.
Ostatnie techniczne poprawki-usprawnienia oraz finalizowanie zabezpieczeń wielostronnymi-sojuszniczymi paktami... Tu już nie ma żadnych złudzeń... Odliczanie się zaczęło...
Mars (starołac. Mavors, łac. Mars) - staroitalski bóg wojny, znany już u Etrusków jako Maris. Obok Jowisza i Kwirynusa jeden z głównych bogów w mitologii rzymskiej.
Odpowiednik greckiego Aresa. Początkowo czczony jako patron pór roku, szczególnie wiosny. Pasterze powierzali swoje stada opiece Marsa przed watahami wilków. Między innymi do Marsa śpiewali swoje pieśni saliowie.
Był czczony jako ojciec bliźniąt: Romulusa i Remusa. Poświęcano mu jeden z miesięcy - marzec (łac. mensis Martius) , kiedy to tradycyjnie pogoda pozwalała wznowić lub rozpocząć działania wojenne.
Marsowi poświęcony był: wilk, dzięcioł i dąb. Jako Mars Gradivus , kroczył na czele wojsk na polu bitwy i pod taką postacią był czczony w starej świątyni na Via Appia , poza murami miasta.
Za Wikipedią.
Zmieniony przez - Setech w dniu 2010-02-28 18:33:34
_______________________________
,,Only the dead have seen the end of the war" - Plato
,,Nie bądź głupi - nie daj się zabić" - anonim z II Wojny Światowej