jesli było prosze o wybaczenie szukałam w szukarce na rózne sposoby
a temat byc może kogos zainteresuję
12 lat temu prof. Aleksander Chuwyrow z Uniwersytetu Baszkirskiego w Ufie (stolicy Baszkirii) postanowił zweryfikować pewną hipotezę. Interesowało go, czy starożytni Chińczycy migrowali w pobliże gór Ural.
Wertując dokumenty w archiwach, natrafił na zapiski o tajemniczych kamiennych płytach z wyrytymi na nich znakami. W XVII i XVIII w. mieli je widywać w okolicach Ufy rosyjscy badacze. Ostatnia informacja o nich pochodzi z początku XX w. Chuwyrow uznał, że płyty mogły mieć związek z migracjami Chińczyków i postanowił ich poszukać. Jednak rekonesans nie przyniósł rezultatów.
Po jakimś czasie zniechęcony profesor zaczął powątpiewać w istnienie płyt. Z pomocą przyszedł mu wówczas były prezes jednego z miejscowych urzędów, Władimir Krainow: - Szuka pan kamiennych płyt? Mam jedną taką na podwórku - zagadnął. I rzeczywiście, na posesji Krainowa wystawał z ziemi fragment płaskiego kamienia. Odkopano go. Przypominał nagrobną płytę: miał 1,5 m wysokości, ponad 1 m szerokości i 16 cm grubości. Ważył co najmniej tonę. Chuwyrow nazwał go kamieniem Daszki - na cześć swojej wnuczki, która dzień przed jego odkryciem obchodziła imieniny. Płytę przewieziono do uniwersyteckiego laboratorium. Po oczyszczeniu z ziemi okazało się, że jest to trójwymiarowa mapa!
Inny wymiar kartografii
Chuwyrow rozpoznał na kamiennej mapie wzgórze, na którym leży Ufa. Zlokalizował też wąwóz rozciągający się między Ufą a miastem Stierlitamak. Zauważył jednak, że jego położenie na mapie różniło się od rzeczywistego. Późniejsze badania pozwoliły ustalić, dlaczego tak było: wąwóz przesunął się z powodu przemieszczenia się płyt tektonicznych w przeszłości.
Płyta została zbadana przez rosyjskich i chińskich kartografów, geologów i fizyków. Ustalili oni, że relief przedstawia mapę regionu uralskiego z rzekami Biełaja i Ufimka, wykonaną w skali 1cm = 1,1 km. Na mapie dopatrzono się też gigantycznego systemu irygacyjnego. Dziś w Baszkirii nie ma po nim śladu, ale jeśli istniał tam kiedyś, ogrom prac podjętych przez nieznanych konstruktorów byłby naprawdę imponujący. Płyta nie jest jednolita. Składa się z trzech warstw. Pierwsza z nich to gruba podstawa. W drugiej, środkowej, wyrzeźbiono mapę. Zewnętrzna, najcieńsza, wykonana jest z porcelany. - To warstwa ochronna, zabezpieczająca mapę przed uszkodzeniem - sądzi Chuwyrow.
Na boku płyty widnieją napisy. Badacze sądzili początkowo, że są to chińskie ideogramy, dlatego też uznali mapę za dzieło starożytnych Chińczyków. Potem jednak wykluczono, aby było to pismo chińskie. Skład porcelany z warstwy ochronnej także nie wskazywałby na to, aby była ona zrobiona w Chinach.

Czy kamienna płyta z Ufy jest fragmentem prehistorycznej mapy świata?
Kamienny atlas świata
Trudno ustalić nawet przybliżony wiek mapy. Konwencjonalne metody datowania zawiodły, ale w trakcie oględzin płyty na jej powierzchni znaleziono dwie bardzo stare skamieliny. Wiadomo, że jedno ze skamieniałych stworzeń żyło na Ziemi 500 mln lat temu, a drugie - 120 mln lat temu. Uznano więc, że mapa musiała powstać właśnie 120 mln lat temu.
Baszkirskie znalezisko przeanalizowali także Amerykanie. Według badaczy z Centrum Kartografii Historycznej w stanie Wisconsin, mapa mogła powstać tylko dzięki obserwacjom z dużej wysokości. Jeszcze większą sensację przyniosły dalsze badania: naukowcy doszli do wniosku, że baszkirska płyta to tylko fragment gigantycznej mapy całej Ziemi! Obliczyli, że mogło istnieć aż 348 podobnych fragmentów. Prawdopodobnie to właśnie o nich Chuwyrow czytał w archiwum w Ufie. Gdyby udało się je wszystkie odnaleźć, złożyłyby się na kwadrat o boku 340 m.
Zastanawiające jest, jak powstała mapa. Otóż wszystko wskazuje na to, że do jej wykonania użyto zaawansowanych, nieznanych obecnie technologii. - Wiemy tylko, że wizerunek nie został wykonany ręcznie przez starożytnego kamieniarza. Wygląda to raczej na obróbkę maszynową! Zdjęcia rentgenowskie poświadczyły, że pochodzenie reliefu nie jest naturalne. Sporządzono go za pomocą niezwykle precyzyjnych narzędzi - twierdzi Chuwyrow. Co ciekawe, w USA trwają właśnie prace nad trójwymiarową mapą świata. Mają się zakończyć w 2010 r. To bardzo skomplikowane zadanie, wymagające użycia superkomputerów i zdjęć satelitarnych. Kto w takim razie jest autorem baszkirskiej mapy? - Nazwijmy go po prostu Stwórcą - proponuje Chuwyrow. Jego zdaniem nie musi tu chodzić o pozaziemską inteligencję. Mapę mogli wykonać przedstawiciele nieznanej cywilizacji zamieszkującej Ziemię przed milionami lat. Trudno przy okazji nie wspomnieć o innych sekretach dawnej kartografii. Słynna mapa tureckiego admirała Piri Reisa z XVI w. przedstawia m.in. fragment wybrzeży Antarktydy. Wykonano ją na... 300 lat przed odkryciem południowego kontynentu. Jeszcze bardziej tajemnicza jest mapa Oronteusa Finaeusa z 1531 r. Widać na niej całą Antarktydę, i to bez pokrywy lodowej, a więc z dość odległej przeszłości! Znamy wprawdzie obu autorów, ale nie wiemy, skąd czerpali oni swą wiedzę. A może wzorowali się na gigantycznej mapie świata z Baszkirii

Na mapie Oronteusa Finaeusa widać Antarktydę bez pokrywy lodowej.

Mapa Piri Reisa
gwiazdy.com.pl
Zmieniony przez - denedra w dniu 2007-02-15 20:43:27
Zmieniony przez - denedra w dniu 2007-02-15 20:44:12
______________________________
" bo zdarzyć się może
każdego dnia że wejdziesz
na drogę w doliny
bez powrotu..."
|