zobacz wypowiedzi specjalistów przeglądaj forum bez reklam

Cioś

 
Twój art zmieniłby tamtego gdybyś go tam wrzucił. Poza tym brakuje adresu strony z któej to zrzuciłeś.Czytałem jakiś czas temu arta przypominajego ten ale nie pamiętam gdzie to było.
BEST IDEAS COME FROM SPACE

Grundman

 
Nie o to chodzilo ze Bog i smrod sie przyciagaja
Ej, no.... (zart, co nie?) To tylko w obrazowy i dosadny sposob mialo pokazac ze medytacja jest czyms naturalnym!



A co do samej medytacji to dodam jeszcze kilka waznych szczegolow.

Medytacja - relaksacja to raz. Umysl pracuje - cialo wylaczone - to dwa.
Medytacja z podmiotem to KONTEMPLACJA (czesto sie potocznie tego nie odroznia, a szkoda).



UWAGA! Czy sa jakies przeciwwskazania dla medytacji?

Jedynym chyba znaczacym jest OPETANIE - bo nie poleca sie medytacji ani zadnych innych praktyk, z praca z energiami na czele, opetanym. Dla opetanych jest cos innego - egzorcyzm.

Prosty przyklad: W pewnym zakladzie karnym gdzies na zachodzie wprowadzono obowiazkowo Joge dla wiezniow (bylo o tym w TV nawet niedawno). Tyle ze po kilku tygodniach praktykowania przez wiezniow, projekt zawieszono. Dlaczego? Ano dlatego ze zauwazono wzrost agresji i "niskich instynktow" u wielu osadzonych! Polaczono te negatywne skutki z Joga. I slusznie. Nie uwzgledniono tylko ze..... Joga jak i inne praktyki rozwoju nie jest dla opetanych!!! (a jak najbardziej wiekszosc osadzonych w zakladach karnych kwalifikuje sie pod egzorcyzm!). Joga w warunkach normalnych przynosi wyciszenie umyslu i emocji, relaks i poprawe stanu emocjonalnego jak i fizycznego. Takie same wyniki daja inne rodzaje medytacji.


Mirdad

 
Cios materiały sa u mnie,jakbys poczytał to pisałem to na podstawie ksiązek oraz historii.Sam kompilowałem wiec trudno bedzie ci znależc linka.Uzyłem kilku fragmentów min.anonima z XIV wieku oraz cytowałem jednego z mistrzów dalekiego wschodu.Mogło ci sie rzucić cos podobnego
nie przecze.Nie kozystałem tutaj z linków [www].
Pozdrawiam
Dramatem naszych czasów jest to, że głupota zabrała się do my¶lenia. http://www.niewyjasnione.pl/temat6185/ Rozporz±dzenie Baksu

Mirdad

 
Grundman ale ktos kto bedzie potrzebował pomcnej reki moze akurat doczytac ze medytacja to czynnośc fizjologicza i co wtedy?....hehehehe
Masz soga
Pozdrawiam
PS.Mam ksiązki na których oparłem ten temat,Cioś chcesz to ci wysle,
oczywiście innym równiez jak bedą chcieli-nic na siłe
Dramatem naszych czasów jest to, że głupota zabrała się do my¶lenia. http://www.niewyjasnione.pl/temat6185/ Rozporz±dzenie Baksu

Grundman

 
No to w takim wypadku cos jeszcze dorzuce o medytacjach

[http://www.foof.most.org.pl/] to o medytacjach osho


a tu jeszcze troche o medytacjach "z tematem" i ostrzezenia przed ewentualnymi "bledami" (moze sie przydac) [http://www.regresing.com/index.php?page=art069]

Mirdad

 


Podam schematy róznych pozycji do medytacji,oczywiscie kazdy wybieze sobie
taką jaka mu bedzie wygodniejsza.
Dramatem naszych czasów jest to, że głupota zabrała się do my¶lenia. http://www.niewyjasnione.pl/temat6185/ Rozporz±dzenie Baksu

Mirdad

 


Jak sami zauwazyliscie jest to grupa lotos,bedą tez i inne.
Dramatem naszych czasów jest to, że głupota zabrała się do my¶lenia. http://www.niewyjasnione.pl/temat6185/ Rozporz±dzenie Baksu

Mirdad

 


Ten schemacik konczy grupe lotos.
Dramatem naszych czasów jest to, że głupota zabrała się do my¶lenia. http://www.niewyjasnione.pl/temat6185/ Rozporz±dzenie Baksu

Mirdad

 
Praktyka c.d.
Do slów dodajmy czyny,
nim nadejdzie starość.
Straton

Z samej teorii niczego nie da się osiągnąć, gdyż mądrość i roz­wój idą w parze jedynie z praktyką. Teoria może być inspiracją, ale nie daje trwałych wyników. Możemy słuchać tysiące razy, że ogień jest gorący, ale gdy poczujemy go na własnej skórze, stanie się to dla nas pewnikiem, przez nikogo niepodważalnym. Dlate­go też nasze rozważania o medytacji musimy kontynuować praktycznie.
Najważniejszą rzeczą o jakiej warto wspomnieć jest wytrwałość i regularność. Należy praktykować w miarę możliwości systematycznie. Nie oczekiwać zbyt wielu nieprawdopodobnych efektów z dnia na dzień, lecz cierpliwie kontynuować wybraną przez siebie drogę. Należy to jednak zawsze robić z pełną powagą i miłością do siebie i Boga. Nie jest to pierwsze lepsze ćwiczenie, ale coś, co ma nas przybliżyć do Rzeczywistości. Ale nie wpadajmy też od razu w przesadę, unikajmy poczucia zbyt wielkiej powagi i uroczystości oraz wrażenia, że bierzemy udział w jakimś specjalnym rytuale. Powinniśmy się czuć naturalnie i spontanicznie, ale z szacunkiem dla Celu ("We wszystkim musi być umiar" - Pitagoras).
Dla uzyskania jak najlepszych korzyści w medytacji należy się ciągle uczyć poprzez powtarzanie ćwiczeń tysiące razy, aby pójść na tyle daleko, że to wszystko co przyziemne nie wiąże nas i pozwala na pójście do przodu.
Medytacja jest elementem drabinki, po której człowiek winien się wspinać, aby osiągnąć cel. Dlatego też trzeba pracować w sposób kompleksowy. Nie można wybiórczo brać jednego a inne zarzucać. Nie wolno pod żadnym pozorem "bawić się" w medytację. Jest to zbyt poważna sprawa. Nie wyobrażam sobie człowieka, który robiłby to w oderwaniu od pracy nad samym sobą. Warto zająć się sobą od podstaw, swoim charakterem, swoimi wadami i kompleksami, swoim życiem wewnętrznym (duchowym, jak go nazywają niektórzy). Budowanie własnej struktury daje tę pewność, że pełniej przyjmiemy wyniki medytacji, że będziemy w niej bezpieczni, że potrafimy skorzystać z jej możliwości. Jak to robić?Niech każdy skorzysta z rad i wskazówek, jakie daje mu jego własna religia, którą wyznaje, lub w której się urodził, a resztę znajdzie w szerokiej literaturze na ten temat.
W medytacji przekracza się granice tego, co znamy dotych­czas. Dochodzi do zatracenia ja i roztopienia się we Wszechświecie, jak kropelka wody w oceanie. Tylko dobrze przygotowany człowiek może zdecydować się na taki krok.Dlatego też należy zastanowić się dobrze przed krokiem w Nieskończoność. "Ryba głębinowa wydobyta nagle na powierzchnię oceanu ginie rozerwana wybuchem własnego ciśnienia, ponieważ organizm jej przystosowany jest tylko do życia pod ciśnieniem. Podobnie, bez przygotowania nie można bezkarnie wdzierać się do Królestwa Rzeczywistości. Nie mógłbyś tam żyć ani chwili, jak ryba bez wody nie wyżyje na powietrzu.Najpierw trzeba ozywic w sobie Wieczność
aby nie powaliło kogokolwiek przerażenie wobec bezgranicznej prózni.W medytacji wkracza się niekiedy w głębokie strefy podświadomości. Nagromadzone tam są niezliczone śmieci i brudy naszego życia. Trzeba się ich pozbyć lub zrozumieć je, ale niekiedy bronią się one przed tym, przedstawiając nam okropne i straszne wizje podczas ćwiczeń. Z tymi problemami można dać sobie radę o wiele łatwiej, o ile problem jest nam znany i rozwiązujemy go również na innych płaszczyznach. Łatwiej im przeciwdziałać, jeśli spodziewamy się tego wroga. Upraszczając sprawę: człowiek pracujący nad sobą jest w stanie dużo lżej lub bezboleśnie przyjąć to, co dla innych mogłoby stanowić zagrożenie.
Pozdrawiam
Dramatem naszych czasów jest to, że głupota zabrała się do my¶lenia. http://www.niewyjasnione.pl/temat6185/ Rozporz±dzenie Baksu

Grundman

 
Najbardziej popularne ostatnio u nas w POlsce medytacje to:
oczywiscie medytacje chrzescijanskie, a takze medytacja transcendentalna, Yoga (Hatha Joga, Krija Joga - osobiscie polecam bardziej zaawansowanym takze Radza Joge, czyli Joge Kroleswka), medytacje oddechowe (na bazie rebirthingu), a takze wszelkie formy medytacji "w ruchu".




Przedstawie teraz kilka form medytacji, latwych w zastosowaniu:

- siadasz na krzesle, rece ukladasz na kolanach, zamykasz oczy i obserwujesz. Po prostu obserwujesz wszystko co sie z Toba dzieje - reakcje emocjonalne, naplywajace mysli. Ale tylko obserwujesz - nie jestes myslami, nie jestes emocjami. Pozwalasz myslom przeplywac przez umysl bez skupiania sie na nich - wyboraz sobie ze kazda mysl jest jak kloda przeplywajaca przez rzeke - przeplywa i znika z Twojego pola widzenia.
W tej medytacji moze pojawic sie szybko bunt podswiadomosci - ze to nudne, ze juz wystarczy, ze nie ma sesnu siedziec bezczynnie i nic nie robic - warto nie ulegac temu buntowi - tylko tez go obserwowac. Obserwowac - nie ingerowac. Co dzieje sie z buntem? A co dzieje sie z myslami? Skad one pochodza?


- kladziesz sie na plecach. jedna reke poloz na klatce piersiowej (czakram sreca), zamknij oczy. Wraz z wdechcem powtarzaj: kocham; z kazdym wydechem: kochaj. Kocham - Kochaj. Wdech i wydech niech beda rytmiczne. Warto wizualizowac przy tym biala lub zlota energie plynaca do nas przez czakram serca wraz z kazdym wdechem. Mozna tez dla odmiany wyobrazac sobie ze z kazdym wdechem napinamy sile zyciowa (energie w nas) a z wydechem rozluzniamy.


- przyjmujesz wygodna dla Ciebie pozycje medytacyjna. Oddychasz. Zamykasz oczy. Oddech rebirthingowski - gleboki relaksujacy wdech, rownie przyjemny nie przerywany wydech. Wazne - laczysz wdech z wydechem. Skupiasz sie wylacznie na oddechu i przyjemnosci jaka z tego plynie. To bardzo doenergetyzowujaca forma medytacji! Na poczatku mozna czuc sie dziwnie po takiej medytacji, nie swojo - umysl sie oczyszcza, zwaly zastalej energii ulegaja "rozpuszczeniu" itp.... Na poczatek proponuje jakies 15-20 min, no chyba ze bedziesz czuc sie na wiecej. Po jakims czasie praktyki nic nie stoi na przeszkodzie zeby to trwalo godzine a nawet wiecej..... Przy dlugim oddychaniu moga pojawiac sie rozne wizje i emocje z podswiadomosci dotyczace dawnych przezyc - warto je "przeoddychac" - czyli oddychasz w dana emocje tak dlugo az traci swa moc i wplyw na Ciebie (uwaga - moga sie pojawiac naprawde odlegle wydarzenia o ktorych umysl swiadomy nie pamieta - np z wczesnego dziecinstwa). Gdy ktos ma jakis konkretny powazny problem wymagajacy natychmiastowego rozwiazania to warto przeprowadzic sesje rebirthingu z doswiadczonym terapeuta (lub nawet sesje regresingu - ktora uzupelnia rebirthing nawet o przeszle wcielenia).
Po takiej medytacji cczujesz sie jak nowo narodzony.

- medytacja "w ruchu"
Idziesz na spacer w swoje ulubione miejsce, najlepiej jak bedzie to las, laka itp..... Spacerujesz. Umysl kierujesz na radosc z tego wszystkiego co Cie otacza. Po chwili w rytm krokow i oddechu powtarzasz mantre, np: dobre wdycham, zle wydycham, do - bre -wdy -cham zle - wy -dy -cham i tylko na tym skupiasz umysl - nie ma problemow, nie ma mysli - umysl sie relaksuje. Po takim spacerze czujesz sie pelen energii, odswiezony, spokojny, wypoczety. Rownie dobrz mozna powtarzac inne mantry, np: Sana mana, albo: Om mani padme hum - wazne zeby wszystko wykonywac w rytm wlasnych krokow i oddechu - w miare rytmicznie.


Do innych rodzajow medytacji "w ruchu" zaliczyc nalezy takze coraz bardziej popularne Tai Chi, Yoge (asany), a takze mozna przenosic medytacje na zycie codzienne - wtedy kazda czynnosc staje sie medytacja - sprzatanie, chodzenie, pisanie.......

Jesli chodzi o medytacje oddechowe - rebirthing, Krija Joga - to rowniez mozna probowac przenosic medytacje na zycie codzienne - zachowywac odpowiedni oddech nawet po skonczeniu medytacji - po jakims czasie bedziemy oddychac "prawidlowo" bez zdanych problemow.

Medytacja