"Święte ubulawu było stosowane od wieków przez plemiona Zulu i Xhosa w celu oczyszczenia, umysłu i komunikacji z przodkami podczas świadomych snów. Uważa się, że potrzeba co najmniej 25 gatunków roślin które są używane osobno bądź miksowane w celu otrzymania lekarstwa Ubulawu. Część tych roślin ma działanie psychoaktywne i wraz z rytualnymi tańcami i pieśniami plemienia Xhosa pomagały przenieść się w stan odmiennej świadomości pełnej snów i wizji odnoszących się do przodków.
Ubulawu jest uważane przez wielu Afrykańczyków za ekwiwalent południowo amerykańskiej Ayahuascy.
Plemiona Zulu i Xhosa używały ubulawu w ten sam sposób jaki indianie południowo amerykańscy używali od wieków ayahuascy. Ubulawu jest świętym lekarstwem wykorzystującym pewne lecznicze rośliny, mieszanym z zimną wodą do momentu pojawienia się białej piany. Następnie jest pite przez szamanów.
Ta substancja może być ciekawa. Ten krótki opis przetłumaczyłem ze strony" - [tekst z hyperreala- usera Kuba Powiatowy]
LD oraz OOBE ćwiczę od paru lat, do OOOBE raz prawie doszedłem, ale od roku zaniechałem ćwiczeń, LD robię zawsze z przerwami :D Najważniejszy jest test rzeczywistości. Oczywiście ubulawu jest połączeniem ziół, po których mamy prorocze sny lub mieszanka LD z proroczym snem :D Oczywiście to polega na tym, że w LD spotykamy ducha przodków i możemy właściwie się go spytać o wszystko, ja właściwie na razie na tym się nie skupiam, bo nie będę pił Ubulawu (może kiedyś)
Zamówiłem jeden ze składników ubulawu, tzw. Korzeń snu (Silene Capensis), akurat ten składnik pozwala na barwniejsze sny oraz LD, być może później kupie składnik, który odpowiada za śnienie przyszłości :D W sumie kupiłbym teraz ale kasy nie było !
Także skruszony korzeń przyjdzie mi w tym tygodniu, napewno będę pisał o efektach.
Zmieniony przez - duzymatol w dniu 2010-02-08 11:45:42
_______________________________
W tym zamieszaniu spadły pisma i układy.
"Zdrajcy!" krzyczano, lecz do kogo, trudno rzec.
POlityk przecież w ogóle nie zna słowa "zdrada",
A POlitycznych obyczajów trzeba strzec.
Ty się opanuj lepiej :) To nie narkotyk :) Z tego co wyczytałem on nie ma żadnych właściwości, po których czujesz się w rodzaju po zapaleniu trawki, działanie korzenia uaktywnia się podczas snu, właściwie do tej pory nie wiem czy to jest psychoaktywne. Podobno podczas picia tego korzenia, w organizmie wytwarzają sie saponozydy, które właśnie pozwalają na barwniejsze sny. Właściwie nie chciałem tematu włączać do innego, bo chciałem od początku by był to temat oddzielny, nie chciałem, żeby pojawił się w katalogu ziół i medycyny, tylko właśnie w temacie związanym z LD i snami.
Pozdrawiam
Po pierwsze: mogłeś sobie podarować pierwsze zdanie, bo brzmi delikatnie mowiąc niegrzecznie.
Po drugie: Jak widzisz nie zamknałem tematu, co czynię gdy sprawa jest ewidentna.
Po trzecie: Moje wątpliwości wzbudził fakt iż jako cytujesz: lekarstwo Ubulawu: Część tych roślin ma działanie psychoaktywne
Co prawda w kolejnym poście piszesz: właściwie do tej pory nie wiem czy to jest psychoaktywne.
Co oznacza mniej wiecej,że albo nie wierzysz w to co wklejasz i na czym opiera sie temat, albo nie do końca wiesz co wklejasz...
Substancje psychoaktywne niekoniecznie są składnikami tylko narkotyków (także innych używek które się do nich nie zalicza).
Tu trochę na ten temat w celu rozjaśnienia:
[pl.wikipedia.org/wiki/Substancja_psychoaktywna]
Co prawda artykuł w wiki sugeruje, że:
Zażywanie środków psychoaktywnych:
-jako używka (narkomania),
Ale to, jak na moje rozeznanie, zbytnie uogólnienie.
Dobrze więc by było, aby znaleźć jakieś wairygodne źródło, które jednoznacznie określi czym jest ta mikstura, z czego sie składa, co powoduje i czy uzależnia. Pozwoli to na bardziej konkretne spojrzenie i ocenę z czym mamy doczynienia.
_______________________________
W tym zamieszaniu spadły pisma i układy.
"Zdrajcy!" krzyczano, lecz do kogo, trudno rzec.
POlityk przecież w ogóle nie zna słowa "zdrada",
A POlitycznych obyczajów trzeba strzec.
Ale to, jak na moje rozeznanie, zbytnie uogólnienie.
"
No masz rację, bo nawet kawa byłaby narkotykiem.
Właściwie Ja nie wiem czy Silene Capensis jest rośliną psychoaktywną, za mało piszę o tym na necie. W każdym bądź razie działanie rośliny uaktywnia się dopiero podczas snu. Tak jak mnie zacytowałeś, NIE KAŻDY SKŁADNIK UBULAWU JEST ŚRODKIEM PSYCHOAKTYWNYM. Właściwie byłbym wdzięczny, jeśli ktoś mógłby coś dopisać do tego wątku coś o Ubulawu albo o samej tej roślinie. Może coś z zagranicznej strony ?
Zmieniony przez - duzymatol w dniu 2010-02-08 22:22:07
A ja myślałem, że z Matką Naturą
A jest na Ziemi coś co nie jest zrobione, wykonane z Matki Natury?
Są stronki obcojęzyczne, jak ktoś chętny może coś przetłumaczyć.
_______________________________
W tym zamieszaniu spadły pisma i układy.
"Zdrajcy!" krzyczano, lecz do kogo, trudno rzec.
POlityk przecież w ogóle nie zna słowa "zdrada",
A POlitycznych obyczajów trzeba strzec.
Po 1. było ohydne... :D ale z czasem się przyzwyczaiłem do tego smaku, starczyło mi jednak na 4 dni, jakoś za dużo nasypywałem :/ a niby pisali, że tak ma być to ja już nie wiem czy dostałem te 5g
No po 4 dniach akurat podziałało, miałem już nawet po drugim dniu śniło mi się, że ktoś chce kogoś zabić, później widzę brata w łazience, jak płaczę, i nagle widzę kobietę, która trzyma recę w górzę razem z głową ofiary, lecz nie wiem kto to był o i kij chodzi, ale najbardziej byłem przerażony tym, że coś się stało, że mój brat płakał xD co za porycie.
Po 4 dniu Spałem w południe, bo miałem kaca :D I miałem LD, ale bardzo krótkie. W nocy miałem długi sen, po którym prawie zorientowałem się, że śnię,gdzieś tam miałem jechać, ale nie chciałem sam i dzwoniłem do kumpla spytać się czy pojedzie ze mną, ale nie odbierał telefonu tylko był sygnał, wtedy zadałem sobie te pytanie, ale trudno mi było wyjść z realistyczności snu i na nie odpowiedzieć. Po tym śnie miałem 3 LD, 2 z nich były spontaniczne, a ostatni 3 LD to było fałszywe pójście spać :D Śniło mi się, że dalej leżę w łóżku i nie mogę zasnąć... (ale ostatnio po tym ziele zasypiam szybciej)Ściszyłem telewizor, który stał w miejscu, w którym był 10 lat temu. Leciała VIVA, ściszyłem trochę muzy i już zaczął się sen we śnie. Wiedziałem od początku, że ja zasnąłem, bo śniło mi się, że poszedłem spać. Byłem na podwórku, spotkałem kumpla, powiedziałem mu, że to jest mój sen, ten mi uwierzył i lajt gadamy moment, i jakaś dziewczynka nie chce mi uwierzyć, że to ona jest tylko w moim śnie, to zrobiła krzywą mine i zaczęła patrzyć się jak na durnia
I nagle usłyszałem, jak zaczyna grać muzyka z VIVY i mówię, to dobra koniec snu, bo już słyszę co TV, pożegnałem się i poszedłem. Zioło Snu szkoda. Później miałem więcej LD, ale zbyt krótkie... Czasami naawet nie pamiętałem, że mam LD a później sobie je przypominałem.
Nazwa łacińska: Alepidea amatymbica (Apiaceae) Nazwa zwyczajowa: Ikhathazo Nazwa polska: b.d. Postać: drobno pocięte kłącze Kategoria: produkt kolekcjonerski Aktywne składniki: diterpeny typu kaurenu, głównie kwas kaurenowy i dehydrokaurenoinowy
Klucz: Ubulawu
Działanie: sedatywne, oneironautyczne
Opis botaniczny rośliny: Roślina wieloletnia, z ciemnozielonymi rozetkami długich, wyraźnie ząbkowanych liści wyrastających z pojedynczego lub rozgałęzionego kłącza.
Łodyga podczas kwitnienia jest pojedyncza i osiąga wysokość do 2m wysokości z licznymi małymi kwiatami rozmieszczonymi licznie.
Zastosowania tradycyjne: wysuszone kłącze i korzenie były palone lub po zmieleniu wciągane przez szamanów i znachorów w celu komunikacji z duchami i przodkami. Prowadziło to do stanów głębokiego wyciszenia i jasnych, wyraźnych snów. Zulusi palili Ikhathazo za pomocą fajek z rogu nosorożca. W wywarze z korzenia Ikhathazo moczono rytualnie święte narzędzia i kości, a sam korzeń noszono ze sobą w celu ochrony przed złymi duchami.
Zastosowanie medyczne: Jest to cenione lekarstwo przy leczeniu problemów dróg oddechowych, astmy, anginy, grzyby, reumatyzmu, bólów głowy i krwawiących ran. Działa immunostymulująco. Alepidea działa przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, hipotensyjnie i moczopędnie.